czwartek, 19 listopada 2015

-Cześć.- Przywitał ją wesoło przyjaciel. 
-Cześć. - Odpowiedziała już nie tak entuzjastycznie jak on.
-Wszystko gra?- Spojrzał w jej stronę. 
-Tak.- Wysiliła się na jeden fałszywy uśmiech w jego stronę. Tak naprawdę nic nie było okej. 
Jednak chłopak nie potrafił tego dostrzec. Nie widział, że jej oczy były wypełnione nie szczęściem. Bo on nigdy nie doświadczył bólu, jego życie było idealne. A jego przyjaciółki wręcz przeciwnie, nie miał pojęcia że dziewczyna nie śpi po nocach tylko wypłakuję się w poduszkę, że co raz mniej jada i co ważniejsze nie widział co dziewczyna skrywa pod za dużymi rękawami jej swetra. A mianowicie na jej nadgarstkach widniało dziesiątki blizn, spowodowanych przez tylko jedna osobę… Przez niego. 
On nie zdawał sobie sprawy jak bardzo jest w nim zakochana. Z każdym kolejnym dniem to uczucie było co raz większe. 
-Wiesz, zakochałem się.- Nagle jej świat stanął do góry nogami. 
Nawet nie wiedział jak bardo ją skrzywdził. To nie wiarygodne jak jedno zdanie może zniszczyć człowieka. Wystarczył moment, by dziewczyna weszła na dach wieżowca. Stanęła na krawędzi. Słone łzy rozmazały jej obraz. Słyszała już tylko nawoływanie swojego przyjaciela i z impetem otwierane drzwi. Chciał Ją powstrzymać lecz było za późno. Skoczyła. Leciała w dół czuła się taka wolna. A już po chwili jej ciałem zawładnął ból. Odeszła, już na zawsze. 
-Skarbie, czemu to zrobiłaś?!- Mówił do jej ciała owiniętego w worek. Wiedział, że ona już je wróci a nie powiedział jej czegoś naprawdę ważnego. 
-To Ciebie zawsze kochałem.- Wyszeptał po czym zaniósł się gorzkim płaczem.

/Fallen_Angel














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz