sobota, 30 stycznia 2016

Nikt nie wie jaka naprawdę jest...
Nikt nie wie co czuję...
Wierzą jedynie w jej uśmiech na twarzy...
No bo przecież gdy ktoś jest szczęśliwy to nie ma żadnych problemów...
A gdyby tak, stanęła przed każdym idiotą co myśli, że jej życie jest idealne i zaczęła mówić wszystko od początku aż do pieprzonego końca?

Gdyby powiedziała, że jej życie to jedno wielkie gówno, że na co dzień zmaga  się z ojcem alkoholikiem, bratem ćpunem i matką, która ma ją w dupie? Że udaję szczęśliwą tylko dlatego, bo tak jest łatwiej? Bo nie musi się nie potrzebnie tłumaczyć?
Co wtedy? Czy ktoś, by jej powiedział, że wszystko będzie dobrze? Przytulił i obiecał jej pomoc? Nie. A dlaczego? Bo ten świat jest okrutny a sprawiają to jeszcze gorsi ludzie dla których liczy się wszystko oprócz czyjegoś szczęścia i bezpieczeństwa.
Każdy po kolei, to zapatrzony w siebie ignorant nie zważający na uczucia innych.
Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale w tych czasach naprawdę ciężko trafić na osobę, która bezinteresownie zaoferuję Ci pomoc.
Bo tacy już są ludzie i chcąc czy nie chcąc nic z tym nie zrobimy...

/Fallen_Angel


Uśmiech może ukryć tyle bólu...