poniedziałek, 14 grudnia 2015

Pragnę czegoś, ale tego nie dostanę...
Marzę o czymś, ale to nigdy się nie ziści...
Świat ma wiele "ale", wiele niedogodności, usterek...
Lecz w każdym najmniejszym "ale" mieści się szczypta nadziei...

Wystarczy wierzyć, to wiara daje nam możliwość na spełnienie czegoś co wydaję się innym nie możliwe.
Więc idź, idź i podbijaj świat, a jutro patrz w pełne podziwu i zazdrości oczy ludzi którzy w Ciebie nie wierzyli i wmawiali, że nie dasz rady...


/Fallen_Angel

poniedziałek, 7 grudnia 2015

-Kochasz go?-Oczywiście 
-Śmieszne...
-Dlaczego?
-Ty tak naprawdę nic do niego nie czujesz, to tylko zwykłe zauroczenie, uwierz mi ono minie.

-Nie wiesz tego!
-Owszem wiem, teraz ci się wydaję, że to miłość, która przetrwa wieki a tak naprawdę to nic nadzwyczajnego.
-Nie prawda! 
-Jeszcze wspomnisz moje słowa.
-Dlaczego jesteś tego taka pewna?!

-Słoneczko, masz trzynaście lat i myślisz, że to wielkie uczucie jak z bajki? Nie, to nie jest jak w bajce! Nie istnieje coś takiego jak "nastoletnia miłość", pogódź się z tym!
 


I ja się z tym absolutnie zgadzam, a jeśli Ty też daj znać w komentarzu a jeśli nie, to pomyśl ile miałaś chłopaków i ile razy za każdym razem łudziłaś się, że to ten jedyny ;)
Post nie ma nikogo obrazić, jedynie w ten sposób dałam swoje zdanie.

/Fallen_Angel 


środa, 2 grudnia 2015

W pewnej szkole podstawowej, nauczyciel dał dzieciom kartki i poprosił, by zamknęły oczy i  wyobrażali sobie miłość po czym zdefiniowali na kartce to uczucie. Podopieczni zrobili to o co ich proszono.
Po zaledwie dziesięciu minutach młodzież oddała zapiski. 

Profesor przekartkował prace i przeczytał kilka z nich na głos.

-Ja uważam, że miłość to jest piękne uczucie którą mogą sobie dać dwie osoby.- Przeczytawszy tekst, nauczyciel szeroko się uśmiechnął i czytał dalej.
-Dla mnie miłość jest wtedy gdy obydwie strony to odwzajemniają.- Po raz drugi na jego twarzy zagościł uśmiech.
-Czym jest miłość? Hmm... Moim zdaniem nie ma miłości...- Na chwilę za przestał owej czynności podniósł wzrok na siedzącą z tyłu dziewczynkę, która byłą autorem tych słów.
Po chwili kontynuował.
-...jest tylko zauroczenie, które z czasem mija albo zmienia się w przyzwyczajenie. Bo gdyby tak nie było, na świecie nie byłoby zdrad, oszustw i tym podobne. Dzieje się tak z powodu czystego znudzenia.
Dane osoby nie czują już tak zwanej chemii i postanawiają znaleźć kogoś nowego, by ponownie się przyzwyczaić.
Więc jeśli miałabym określić miłość, powiedziałabym, że to tylko głupie zauroczenie.- Profesor skończył czytać i spojrzał na jedenastolatkę.
-Naprawdę tak sądzisz?- Zapytał zdziwiony.
-Absolutnie.- Powiedziała pewna siebie i zaczęła rysować po okładce zeszytu zostawiając swojego nauczyciela w osłupieniu.
"Miłość to ściema, miłości niema, są tylko głupie zauroczenia..."

/Fallen_Angel




Jednym gestem zjebałam wszystko...
Jednym ruchem straciłam cały swój świat...
Teraz jestem tu i obserwuję każdego kto patrzy na mnie z pogardą i obrzydzeniem.
Nikt nie chciał, by być na moim miejscu, w sumie sama nie chcę.
Jestem nikim...
Bezduszną kurwą...

Pierdoloną szmatą...
Puszczalską dziwką...
Patrzę na swoje odbicie w lustrze i oczy zachodzą mi łzami.
-Jesteś z siebie zadowolona?

-To wszystko twoja wina! 
-Nie zasługujesz na to, by żyć!
Te słowa powtarzałam w głowie jak mantrę, absolutnie się z nimi zgadzając.
Gdyby nie ja, wszystko było, by dobrze.
Ale nie! Musiałam! Musiałam kurwa! Nie byłabym sobą, gdybym tego nie zrobiła!
Faktycznie, nie zasługuję na tak piękny dar od Boga jakim jest życie!
"Nikt mnie nie kocha, każdy olewa, wezmę tabletki i pójdę do nieba..."

/Fallen_Angel 




czwartek, 26 listopada 2015

Co się stanie gdy pewnego razu zabraknie mnie na tym świecie? 
Czy ktoś się tym przejmie? 
Czy ktoś będzie za mną płakał?
A co jeśli nie? 
Jeśli nikt nawet nie zauważy mojego zniknięcia? 
Nikt nie uroni ani jednej łzy?
Wtedy się przekonam, kto przyjacielem a kto skurwielem. 
Okażę się czy naprawdę mu na mnie zależy a jeśli nie...
To nie wie co traci... 
A jeśli przyjdzie na mój pogrzeb, zmartwychwstanę i osobiście mu przypierdolę zniczem...

/Fallen_Angel 


poniedziałek, 23 listopada 2015

Byłeś moim bohaterem, księciem na białym koniu...
Lecz coś pękło...
To coś to ja!
To było tak cholernie trudne, Ty szedłeś na przód a ja zostałam w tyle wypłakując sobie oczy,
W końcu nie dałam rady, porzuciłam swój świat zwany Tobą i wkroczyłam w królestwa niebieskie.
Ale pamiętaj, ja wciąż Cię kocham i nigdy nie przestanę. 
Bo to Ty zająłeś najważniejsze miejsce w moim sercu.
Tylko szkoda, że ja nie zajęłam w Twoim...

/Fallen_Angel 


niedziela, 22 listopada 2015

sobota, 21 listopada 2015

Jej świat stracił już jakiekolwiek kolory.
Dla niej już dawno nie ma przyszłości, odkąd nie ma go przy niej. 
Każdy dzień spędza tam, każdy dzień wypłakuję tam oczy...
Powoli nie wytrzymuję, tęsknota za nim bierze górę nad jej życiem.
Sięga do szuflady i bierze żyletkę...
Chowa do kieszeni kurtki i wychodzi, idzie przed siebie do póki nie trafia do celu. 
Sebastian (.....) zmarł 4 stycznia 2014 roku.

Powód zgonu: Potrącenie przez auto.
Patrzy po raz setny na wygrawerowany napis, pomimo że zna go na pamięć, za każdym razem jak go czyta czuję jakby robiła to pierwszy raz.
Wyjmuję narzędzie i przykłada do nadgarstka.
Przejechała ostrzem raz, drugi, poczuła ciepło, ciepło swojej krwi która potokiem wylewała się z jej ran.

Ostatnie kreski, ostatnie minuty życia na ziemi.
"Zamknęła oczy i zaczęła do czterech liczyć. Powiedziała cztery, ból odszedł na zawsze, powiedziała umierając spokojnie zasnę..."

Cytat wzięty z piosenki Chomik- Pewna mała dziewczynka

/Fallen_Angel 



piątek, 20 listopada 2015

Miło w chuj nieprawdaż? ;)

/Fallen_Angel




Chcesz wiedzieć jak się czuję dziewczyna?
Spójrz jej głęboko w oczy i zapytaj czy wszystko okej, gdy zobaczysz w nich szczęście i iskierki, mówi prawdę lecz gdy ujrzysz w nich ból, smutek oraz strach przed tym że odkryjesz prawdę, wiedz iż coś jest nie tak...

/Fallen_Angel





czwartek, 19 listopada 2015

Każdy kocha i chcę być kochanym, lecz nie zawsze dostajemy to czego chcemy.
Los chytrze krzyżuje nasz plany.
Za wszelką cenę chcemy ocalić chociaż cząstkę uczucia lecz czasami jest już po prostu za późno.
Nie cofniesz czasu...
Nie zmienisz przeszłości...

/Fallen_Angel








  • -Popełniłam błąd.
  • -Jaki?
  • -Zakochałam się.
  • *
  • - Niszczysz mi życie swoją osobą.
  • - Dlaczego?
  • - Bo nie widzę niczego, poza tobą!
    *
    -Dlaczego płaczesz?
  • -Zgubiłam instrukcję.
  • -Do czego?
  • -Do życia...

  • *

  • -Co robisz?
  • -Maluję.
  • -A co malujesz?
  • -Twój strach, że kiedyś odejdę.
  • -Ale przecież ta kartka jest pusta.
  • -Widocznie wcale się tego nie boisz...
    *


-Tęsknie.

-Za czym? 

-Za nami? 

-Nie ma za czym.

-Jak to? 

-Przecież nigdy nie było żadnych nas.
*

  • - Odszedł
  • - Tak po prostu?
  • - Nie kurwa, z efektami specjalnymi.

*

- Co ci jest?

- Ty mi jesteś.

*

- Kochasz go?

- Tak.


- To przestań.

- Oddychasz?

- Tak. 

- To przestań.


/Fallen_Angel





-Cześć.- Przywitał ją wesoło przyjaciel. 
-Cześć. - Odpowiedziała już nie tak entuzjastycznie jak on.
-Wszystko gra?- Spojrzał w jej stronę. 
-Tak.- Wysiliła się na jeden fałszywy uśmiech w jego stronę. Tak naprawdę nic nie było okej. 
Jednak chłopak nie potrafił tego dostrzec. Nie widział, że jej oczy były wypełnione nie szczęściem. Bo on nigdy nie doświadczył bólu, jego życie było idealne. A jego przyjaciółki wręcz przeciwnie, nie miał pojęcia że dziewczyna nie śpi po nocach tylko wypłakuję się w poduszkę, że co raz mniej jada i co ważniejsze nie widział co dziewczyna skrywa pod za dużymi rękawami jej swetra. A mianowicie na jej nadgarstkach widniało dziesiątki blizn, spowodowanych przez tylko jedna osobę… Przez niego. 
On nie zdawał sobie sprawy jak bardzo jest w nim zakochana. Z każdym kolejnym dniem to uczucie było co raz większe. 
-Wiesz, zakochałem się.- Nagle jej świat stanął do góry nogami. 
Nawet nie wiedział jak bardo ją skrzywdził. To nie wiarygodne jak jedno zdanie może zniszczyć człowieka. Wystarczył moment, by dziewczyna weszła na dach wieżowca. Stanęła na krawędzi. Słone łzy rozmazały jej obraz. Słyszała już tylko nawoływanie swojego przyjaciela i z impetem otwierane drzwi. Chciał Ją powstrzymać lecz było za późno. Skoczyła. Leciała w dół czuła się taka wolna. A już po chwili jej ciałem zawładnął ból. Odeszła, już na zawsze. 
-Skarbie, czemu to zrobiłaś?!- Mówił do jej ciała owiniętego w worek. Wiedział, że ona już je wróci a nie powiedział jej czegoś naprawdę ważnego. 
-To Ciebie zawsze kochałem.- Wyszeptał po czym zaniósł się gorzkim płaczem.

/Fallen_Angel