Nikt nie wie jaka naprawdę jest...
Nikt nie wie co czuję...
Wierzą jedynie w jej uśmiech na twarzy...
No bo przecież gdy ktoś jest szczęśliwy to nie ma żadnych problemów...
A gdyby tak, stanęła przed każdym idiotą co myśli, że jej życie jest idealne i zaczęła mówić wszystko od początku aż do pieprzonego końca?
Gdyby powiedziała, że jej życie to jedno wielkie gówno, że na co dzień zmaga się z ojcem alkoholikiem, bratem ćpunem i matką, która ma ją w dupie? Że udaję szczęśliwą tylko dlatego, bo tak jest łatwiej? Bo nie musi się nie potrzebnie tłumaczyć?
Co wtedy? Czy ktoś, by jej powiedział, że wszystko będzie dobrze? Przytulił i obiecał jej pomoc? Nie. A dlaczego? Bo ten świat jest okrutny a sprawiają to jeszcze gorsi ludzie dla których liczy się wszystko oprócz czyjegoś szczęścia i bezpieczeństwa.
Każdy po kolei, to zapatrzony w siebie ignorant nie zważający na uczucia innych.
Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale w tych czasach naprawdę ciężko trafić na osobę, która bezinteresownie zaoferuję Ci pomoc.
Bo tacy już są ludzie i chcąc czy nie chcąc nic z tym nie zrobimy...
/Fallen_Angel
Uśmiech może ukryć tyle bólu...

Mimo ze tekst jest dość dołujący i smutny to jednak czyta sie go przyjemnie i łatwo. Bardzo fajnie prosto tworzysz zdania :) będę cześciej zaglądała :)
OdpowiedzUsuńTekst jest smutny ale ciekawy. Piszesz o prawdziwym życiu nic nie koloryzujesz i to mi się podoba oby tak dalej. Zapraszam do siebie <3 :
OdpowiedzUsuńhttp://cowglowietonakartce.blogspot.com/
Mało przejrzysty blog, przez co ciężko się czyta, ale to, co jest tutaj napisane naprawdę chwyta za serce, może znajdziesz coś dla siebie u mnie na blogu, a raczej na pewno znajdziesz
OdpowiedzUsuńhttp://thediize.blogspot.com/2016/03/jej-historia.html pozdrawiam i trzymaj się
fakt blog mało przejrzysty, ale post ciekawy .
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
http://forgetstylee.blogspot.com/
Piękny wpis. <3
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
http://szeptypustyni.blogspot.com/
Często stosuję tę taktykę - udaję, że jest wszystko w jak najlpszym porządku. Niestety. Często potrzebuję się wygadać, a nawet wybuchnąć emocjami.
OdpowiedzUsuńPrawdziwe i piękne :-)
Wyróżniający się post - sztos.
OdpowiedzUsuńHigh Five? :)
http://fridayp.blogspot.com/
Piękny i prawdziwy wpis :)
OdpowiedzUsuńZ miłą chęcią polecę twojego bloga mojej koleżance która lubi czytać takie rzeczy :)
Pozdrawiam!
powoli sama się taka staje . ze nie patrze na innych, bo zawsze dam sie wykorzystac , mam za dobre serce :P
OdpowiedzUsuńhttp://pa2ul.blogspot.com/
ja byłam wykorzystywana non stop, teraz już nie dam sobą pomiatać
OdpowiedzUsuńPoważny tekst, bardzo mocne słowa. Dajesz do myślenia. Cieszę się, że poruszasz takie tematy.
OdpowiedzUsuńDokładnie twoje słowa idealnie to pisują. zgadzam się iż teraz nie ma pomocnej dloni. trzeba sie zazwyczaj prosic o cos :)
OdpowiedzUsuńZnam to uczucie,problemy rodzinne spychają Cię na sam dół, kiedy myślisz, że gorzej już być nie może, znajdzie się taka osoba która ten mit obali i zepcha cię jeszcze niżej :C smutne ale taka jest rzeczywistość.
OdpowiedzUsuńten tekst jest jednoczescie piekny jak i smutny..
OdpowiedzUsuńdaje do mysleni:)
swietny post;)
Super post super mi się go czyta czekam na kolejne
OdpowiedzUsuńKurde strasznie mądrze napisane! Aż się chciało czytać. To smutne jak ludzie wierzą w to co widzą na pozór. Ja jestem jakaś dziwna zawsze widzę co się dzieje i jakoś trudno mnie oszukać takim głupim 'ok ' czy coś ;/
OdpowiedzUsuńhttp://flvcko.blogspot.com/
Super tekst, bardzo fajnie napisane i przyjemnie się czyta.
OdpowiedzUsuńhttp://glessfashion.blogspot.com/
Będę częściej do ciebie zaglądała, super tekst! 😊
OdpowiedzUsuńYoutube.com/ivamoche
Przyjemnie się czyta. sam tekst bardzo zaciekawia. Czekam na więcej. :)
OdpowiedzUsuńodrobinaciepla.pl
Bardzo poważnie i mocno napisane.
OdpowiedzUsuńAle jednak mimo wszystko się z tobą nie zgodzę.
Punkt widzenia, zależy od punktu patrzenia...
Nie można wrzucać wszystkich ludzi do jednego worka, bo na świecie jest mnóstwo osób, którzy oferują beinteresowną pomoc, tylko, że my niejednokrotnie taką pomoc odrzucamy.
x-lauraxx.blogspot.com
Oczywiście, jest mnóstwo takich osób, ale ja to napisałam na własnym przykładzie ;)
UsuńJednakże cieszę się, że wyrażasz własne zdanie :)