środa, 2 grudnia 2015

W pewnej szkole podstawowej, nauczyciel dał dzieciom kartki i poprosił, by zamknęły oczy i  wyobrażali sobie miłość po czym zdefiniowali na kartce to uczucie. Podopieczni zrobili to o co ich proszono.
Po zaledwie dziesięciu minutach młodzież oddała zapiski. 

Profesor przekartkował prace i przeczytał kilka z nich na głos.

-Ja uważam, że miłość to jest piękne uczucie którą mogą sobie dać dwie osoby.- Przeczytawszy tekst, nauczyciel szeroko się uśmiechnął i czytał dalej.
-Dla mnie miłość jest wtedy gdy obydwie strony to odwzajemniają.- Po raz drugi na jego twarzy zagościł uśmiech.
-Czym jest miłość? Hmm... Moim zdaniem nie ma miłości...- Na chwilę za przestał owej czynności podniósł wzrok na siedzącą z tyłu dziewczynkę, która byłą autorem tych słów.
Po chwili kontynuował.
-...jest tylko zauroczenie, które z czasem mija albo zmienia się w przyzwyczajenie. Bo gdyby tak nie było, na świecie nie byłoby zdrad, oszustw i tym podobne. Dzieje się tak z powodu czystego znudzenia.
Dane osoby nie czują już tak zwanej chemii i postanawiają znaleźć kogoś nowego, by ponownie się przyzwyczaić.
Więc jeśli miałabym określić miłość, powiedziałabym, że to tylko głupie zauroczenie.- Profesor skończył czytać i spojrzał na jedenastolatkę.
-Naprawdę tak sądzisz?- Zapytał zdziwiony.
-Absolutnie.- Powiedziała pewna siebie i zaczęła rysować po okładce zeszytu zostawiając swojego nauczyciela w osłupieniu.
"Miłość to ściema, miłości niema, są tylko głupie zauroczenia..."

/Fallen_Angel




1 komentarz:

  1. Kocham twoje posty. Poczuwam jakieś zrozumienie kiedy je czytam :)
    Pisz dalej! ;)

    OdpowiedzUsuń